inspiracja i motywacja

Co pozwala człowiekowi przetrwać trudne chwile?

Trudne chwile zdarzają się wszystkim, nie tylko osobom po amputacji. Zdarzają się mniej lub bardziej często. Jestem jednak przekonana, że osoby po amputacji przeżywają je zdecydowanie bardziej niż to pokazują.

Co zatem pozwala przetrwać trudne chwile?
Po pierwsze druga osoba, która jest dla nas wsparciem, nie ważne czy to będzie mąż, chłopak, żona, dziewczyna, mama czy tata. Ważne, że nie rozczula się nad nami twierdząc „Boszsz, ale Ty jesteś biedna/y”, „Jak strasznie musisz cierpieć”, no też mi odkrycie Ameryki. Zamiast tego powie: „Przestań się martwić, ubieraj nogę idziemy na spacer! Zobacz jaki piękny dziś dzień”. Co z tego, że na początku przejście dwóch czy trzech ulic zajmie Ci dwie godziny albo dłużej? Za każdym razem dystans się wydłuży, a czas skróci.
Nawet nie zauważysz jak zaczniesz samej/mu wychodzić, a to po marchewkę do warzywniaka na róg, bo brakło na obiad, albo po puszkę jedzenia dla kota, bo futro nie ma co jeść, albo po cokolwiek innego 🙂

Po drugie to dystans do siebie. Wiem, że osoby, które długo walczą przed podjęciem ostatecznej decyzji, mają go znacznie więcej, niż Ci, którzy zostają nagle postawieni przed faktem dokonanym. Jednak warto nad nim popracować 🙂
Powtarzam to i powtarzać będę – amputacja to trauma, nie ma co tego ukrywać. Umiejętność podejścia do tej sytuacji z dystansem oraz dystans do własnej osoby to dwa czynniki, które pozwalają rozładować napięcie i pomóc innym osobom podchodzić do nas tak jakby nic się nie stało, bo wystarczy, że na co dzień się z tym zmagamy. Osobiście stwierdzam, że mam złoty charakter, dlatego taki ciężki 🙂 mam też bardzo specyficzne poczucie humoru i ogromny dystans do siebie, tylko część z moich znajomych wie, jak czasami drastyczne potrafię wymyślić komentarze, albo zareagować. Na przykład, jeszcze przed operacją powiedziałam do mojego męża: „I zobacz, będzie ślepy prowadzał kulawego” biorąc pod uwagę, że ma on wrodzoną wadę wzroku i nie wiele widzi, ktoś by pomyślał, że to bardzo nie na miejscu, a my się popłakaliśmy ze śmiechu.

Po trzecie to osoby, dla których możesz być wsparciem i inspiracją. To, że samemu będąc po amputacji można pokazywać innym, jak żyć normalnie, czy na 100%, czy to na 95% albo na 110% – wybór zależy tylko i wyłącznie od nas samych.
Ja chcąc być przykładem nawiązałam współpracę z Fundacją Rodzina i Rozwój, dzięki której mogłam zrealizować rok temu moje marzenie „Projekt Amputacja – event” (tak, to już minął rok) i mimo, że nie do końca spełniły się moje oczekiwania, to poznałam mnóstwo fantastycznych ludzi, dzięki którym wiele się nauczyłam.
Ale to nie koniec, bo korzystam ze wsparcia oferowanego przez Fundację Jaśka Meli „Poza Horyzonty”, gdzie na wyjazdach i we współpracy z innymi osobami po amputacji, bardzo wiele się nauczyłam.
Ciągle mi mało, więc chcąc być przykładem dla innych osób zostałam AMPbasadorem w programie wsparcia „Po Amputacji” prowadzonym przez Fundację Moc Pomocy.

Wiem, jak trudno jest się przełamać, przyznać najpierw przed samym sobą, że potrzebuje się pomocy, a następnie o tę pomoc poprosić. Nie chcesz się ujawniać, nie musisz, napisz na mail, albo odezwij się na FB lub Instagramie, jeżeli tylko będę mogła to pomogę.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *